środa, 28 kwietnia 2010

Kierunek: Triest

Zaczynamy pakowanie. Teoretycznie mamy wyjechać o 7 rano...

Przygoda, hej, przygoda!

7 komentarzy:

Ewelina Majdak pisze...

Udanej zabawy i zwycięstwa? Tego się życzy biegaczom ? :D

quinoamatorka pisze...

Haniu, trzymam kciuki za nową życiówkę!

Hankaskakanka pisze...

Kochane, dziękuję Wam bardzo! Na razie jestem nieprzytomna i próbuję się ocucić przed wyjściem z domu ;) A w niedzielę postaram się polecieć jak strzała!

Mich pisze...

Kciuki trzymam kciuki!

LidKa pisze...

Oboje trzymamy mocno kciuki za Was.
I bawcie się dobrze przy okazji
L&M

drproctor pisze...

Jak to co się życzy biegaczom? Tyle samo startów co finiszów, litra wody na pit-stopie, no i przyczepności oczywiście;) Czekamy na relację z udanego biegu!

Midi pisze...

Ja też trzymam kciuki i mam nadzieję, że się zdążycie wyrwać na miasto po kilka ładnych foto :)