Przeczytałam dokładnie regulamin maratonu i osłupiałam - przydzielono mi numer z puli kobiecej elity. Albo bieg jest zdominowany przez facetów, albo załapałam się na program wyrównywania szans.
Ot, zagwozdka...
wtorek, 27 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
Nie mam pojecia dlaczego sie dziwisz! Dla mnie przez sam fakt biegania zaliczasz sie do elity. Nie tylko kobiecej ;)
Anoushko ...:D
Nie się dziw, tylko się ciesz się:)
Prześlij komentarz