Haniu, gratuluję Ci wyników i życzę udanej jazdy w nowych butach:) oraz podziwiam samozaparcie - moje rowery pokrywają się kurzem, a stacjonarny niedługo chyba obrośnie pajęczynami;)
Jesienią 2007 roku wystartowałam w pierwszym biegu ulicznym na dystansie 5 km. Przeszłam przez zachłyśnięcie startami, spadki i wzloty formy, kontuzje, odkryłam uroki biegania po górach. Gdy tylko mogę, wyrywam się w góry i chodzę, biegam, jeżdżę na nartach, zasmakowałam skiturów. Dzięki siłowni i jodze nie nudzi mi się w Warszawie. Zresztą od jogi wszystko się zaczęło.
Kontakt: hankaskakanka76@gmail.com
4 komentarze:
Haniu, gratuluję Ci wyników i życzę udanej jazdy w nowych butach:)
oraz podziwiam samozaparcie - moje rowery pokrywają się kurzem, a stacjonarny niedługo chyba obrośnie pajęczynami;)
O, nie! Może umówimy się kiedyś na wspólną wycieczkę? Ty na rowerze, a ja na nogach? Hm?
Bardzo chętnie, ale obawiam się, że nawet na rowerze nie dam rady dotrzymać Ci kroku :D
Faktycznie... Utrzymywanie równowagi na stojącym rowerze może zmęczyć :)
Prześlij komentarz