"Ja rozumiem, że wam jest zimno, ale jak jest zima to musi być zimno! Tak?! Pani Kierowniczko! Takie jest odwieczne prawo natury!"
To by było na tyle, jeśli chodzi o cytaty na środę. Przyszedł solidny mróz, a mnie zatęskniło się za bieganiem w plenerze. I jaki był ciąg dalszy?
Budzik dzwoni o 5:45, więc wyłączam go i walczę ze zwyczajową poranną pokusą pt. "jeszcze pięć minutek". Mąż coś mruczy i naciąga kołdrę na uszy, podczas kiedy dokonuję nadludzkiego wysiłku - próbuję wstać. Udało się! Pierwszy sukces za mną, teraz tylko trzeba uważać, żeby nie zabić się na równej drodze ani nie zasnąć na stojąco.
Prognoza pogody z wtorkowego wieczora zapowiadała -8 w nocy. Nie mam termometru za oknem, więc muszę zaufać pogodynce. Wypijam gorącą herbatę z malinami, zmuszam się do zjedzenia wafla ryżowego z miodem. Trochę zasłodzona, wbijam się w kolejne warstwy ciuchów (podkoszulek termalny, bluza softshell, wiatrówka goretexowa, narciarskie kalesony i spodnie od dresu), naciągam czapkę na oczy, sznuruję buty i wychodzę, gdy zegarek pokazuje, że jest trochę po 6 rano. Nominalnie, gdyż za drzwiami czeka na mnie cicha noc, ciemna noc. Nie wiem, czy niesie pokój, ale na pewno oszałamia przenikliwym zimnem. Z nieba polatują pojedyncze płatki śniegu. Wracać? Nie wracać? Ruszam.
Ciężko mi się biegnie w tych wszystkich warstwach, z trudem utrzymuję otwarte oczy i poziewuję. Po pierwszym kilometrze stwierdzam, że może nie zasnę i że pogodynka chyba nakłamała, bo nie czuję zimna. Za to zaczyna się mój poranny katar.
Przebiegam przez pusty Plac Piłsudskiego, Plac Teatralny, na którym przez chwilę wieje prosto w oczy naprawdę mroźny wiatr, oświetlony świątecznie Trakt Królewski, mijam Przekąski Zakąski, w których kilka osób siedzi z kuflami napoju izotonicznego na p. I tak sobie biegnę dalej niespiesznie, robię się co raz bardziej przytomna i zadowolona z życia, tym bardziej, że z nosa przestało kapać. Co oznacza, że jest tak zimno, że gluty zamarzają.
Do domu wróciłam zgrzana jak po saunie i zadowolona z siebie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak bardzo smakowało mi śniadanie!
środa, 16 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
nieustannie podziwiam :)
Prześlij komentarz