niedziela, 28 listopada 2010

Przyszła zima

W nocy samochody przykryły się po uszy


W dzień było czarno - biało


Rodziny obsiadły parkowe ławki


Każdy okrywał się czym mógł i jak mógł



13 komentarzy:

Zielenina pisze...

już bałwany i to trzy?To nadgorliwość, naprawdę! :)

Ava pisze...

Ostatnia fotka - niezły beret i bolerko ;-)
ps. A my kiedyś ulepiliśmy pod blokiem bałwana i nam go po 2 godzinach zarąbali, nawet marchewka nie została więc się nie rozpuścił. Na co to ludzie się nie połaszą :)

Hankaskakanka pisze...

@Zielenina, samotnemu bałwanowi mogłoby być smutno.
@Ava, naprawdę, rąbnęli Wam bałwana? Bandyci.

Midi pisze...

E tam, zaraz rąbnęli, pewnie sobie poszedł na spacer ;)

Widok liści pod śniegiem mnie zdumiewa - jakieś całoroczne mrozoodporne gatunki w Saskim wyhodowali czy to nie zdążyło opaść na jesieni po prostu??

Hankaskakanka pisze...

Midi, nie wiem. Wczoraj widziałam kwitnące róże, przysypane śniegiem. Mutanty?

tete pisze...

No i wykrakałem chciałem biegać po białym ;) Tylko teraz dostałem z nawiązką i po kolana brodzę zamiast biegać hi hi...

Hankaskakanka pisze...

Jest takie powiedzenie, według którego należy uważać na to, czego się sobie życzy :))
W Warszawie też zaspy po kolana. Pięknie to wygląda!

Ewelina Majdak pisze...

Wszyscy którzy biegają na świeżym powietrzu to niewątpliwie mrozo-odporne istoty :)
A tutaj też sypnęło i od razu się wszystko stopiło co zaowocowało wszechobecną ciapą i breją. Ble.

Pozdrówka :)

Hankaskakanka pisze...

Poleczko, ta odporność to rzecz nabyta ;) Współczuję chlapy. W Warszawie o 9 rano było -15. Świeci słońce i nic tylko iść... na narty ;)

marciocha pisze...

czy możesz udzielić porad dla amatorów, którzy mają ochotę spróbować jazdy na biegówkach? Bo rozumiem, że ten sport również uprawiasz.
Udziel proszę krótkiej lekcji. Czy mam się zdać na instykt, włożyć narty i dalej jazda?

Hankaskakanka pisze...

Marciocha, witaj! Bardzo mi przykro - wielki obciach - w życiu nie miałam biegówek na nogach, więc niestety nie pomogę. Biegam na nogach, a na nartach zjeżdżam :)

marciocha pisze...

Witaj HankaSkakanka :)
widzisz, liczyłam że mnie dodatkowo nakręcisz na biegówki. Nie masz ochoty pojeździć, żeby nam tu opowiedzieć, jakie to fajne ;)
pozdrowionka

Hankaskakanka pisze...

Jeśli kiedyś spróbuję, na pewno o tym napiszę :) Pozdrawiam!