sobota, 28 listopada 2009

Prawie koniec świata - suplement

Porządkuję zdjęcia z wakacji. Te, które wklejam poniżej, zrobiłam w trakcie wycieczki do laguny, powstającej w czasie przypływu. Przez parę godzin można śmigać po płaskiej jak stół kałuży ciepłej wody, patrząc albo na spienione fale za wydmą albo na pasące się opodal krowy.

Powrót z tego idyllicznego miejsca zakończył się tragicznie dla pewnego nietoperza, który zaliczył czołowe zderzenie z szybą naszego wypożyczonego gruchota.



Jedna z przystani w Paracuru



Lagoinha. Za drugim rzędem palm widać piach, który za parę godzin zamieni się w dużą kałużę




W oczekiwaniu na wodę fotografujemy kutry i...




...okolicę i...




...drogę do laguny i...





...wygrzewamy się.

2 komentarze:

Unknown pisze...

Pieknie! Kiedys tam pojade :)
A nietoperza szkoda... no ale skoro w dzien latal, to juz jego problem... ;)

Hankaskakanka pisze...

Niestety latał prawidłowo: wieczorem :(