Przez trzy dni miałam okazję kibicować zawodnikom biorącym udział w zawodach kitesurfingowych w trzech "dyscyplinach" - free style (skrótowo opisując: sztuczki i skoki), wave (śmiganie po falach) i down wind (zawodnicy pokonują określony dystans, spływając z wiatrem - kto szybszy ten lepszy).
To, co wyprawiali zawodnicy free style, zapierało dech w piersiach.
Na start zawodów down wind pojechałam na pace rozklekotanej ciężarówki. Droga prowadziła przez plażę i kierowca trzymał pedał gazu blisko podłogi, żeby zdążyć wrócić przed przypływem. Na pamiątkę zostało mi kilka sińców, ale dotarłam cało. Koleżanka, której kibicowałam, zajęła drugie miejsce.
2 komentarze:
Haniu, przepiękne zdjęcia!
Rewelacja :) Cieszę się, że już jesteście z powrotem, cali i zdrowi :)
Dziękuję :)
Prześlij komentarz