Powrót z tego idyllicznego miejsca zakończył się tragicznie dla pewnego nietoperza, który zaliczył czołowe zderzenie z szybą naszego wypożyczonego gruchota.
Jedna z przystani w Paracuru
Lagoinha. Za drugim rzędem palm widać piach, który za parę godzin zamieni się w dużą kałużę
W oczekiwaniu na wodę fotografujemy kutry i...
...okolicę i...
...drogę do laguny i...
...wygrzewamy się.
2 komentarze:
Pieknie! Kiedys tam pojade :)
A nietoperza szkoda... no ale skoro w dzien latal, to juz jego problem... ;)
Niestety latał prawidłowo: wieczorem :(
Prześlij komentarz