Cytując Adriana Mole'a: "O, radości! O, rozkoszy!". Byłam na siłowni. Miałam fajną rozgrzewkę: leciałam kłusem z domu, w stroju służbowym, kaloszach i płaszczu typu kołdra, z torbą z rzeczami do ćwiczeń, wodą i kosmetyczką. Fajnie było, zwłaszcza, że na chodnikach pod śniegiem leżał lód, a śnieg jakoś najbardziej w oczy sypał.
Dzisiaj na taśmę poszły: obręcz barkowa, klatka i plecy, czyli wszystko to, co wysiadło 2 tygodnie temu po śniegowym treningu. Motyla noga, ale oklapłam przez to choróbsko! Ćwiczyłam na mniejszych niż zwykle obciążeniach, a wyszłam po godzinie nieomal na czworakach. Będą zakwasy. I to JAKIE!
Jutro, o ile nie zdarzy się żaden kataklizm, lecę na trening klubowy. Podobno dostaniemy trochę truchtania i ćwiczenia z piłkami lekarskimi. Na prawdziwe, planowe bieganie wybieram się w Wigilię. To będzie mój prezent dla samej siebie - popatrzeć na choinki w lesie. O.
wtorek, 21 grudnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
10 komentarzy:
Haniu, i to wszystko tak tuż przed świętami? Jesteś moją sportową boginią :)
Pewnie Cię to nie pocieszy, ale nie będziesz miała zakwasów, a mikrourazy. Brzmi lepiej ? ;)
Fajne plany treningowe!
@Quinoamatorka, tak, przed Świętami. Inaczej chyba bym zwariowała ;) Poza tym, zostały mi już tylko prezenty do zapakowania i choinka do ubrania.
@Zinow, te mikrourazy brzmią zdecydowanie bardziej fachowo ;) Na razie jeszcze jest dobrze. Szkoda tylko, że znów poniżej 7 godzin snu.
@Emilia, oj, tak :)
Piłki lekarskie na śniegu?? Ciekawe macie te treningi :)
@Midi, jeszcze może circuito oberon będziemy w śniegu robili, ale na razie ćśśśś - lepiej nie wywoływać złego ;)
circuito oberon - o rany, co to??
powodzenia i Wesoły Świąt :)))
@Ironwoman, jeśli znajdziesz w archiwum mojego bloga post z hiszpańską inkwizycją w tytule, będziesz miała pełny obraz sytuacji... eeee - mówiąc wprost - pełny obraz pełnej grozy ;)
Tobie również życzę Wesołych Świąt!
To circuto brzmi naprawdę tajemniczo :-) A co robicie z piłkami lekarskimi? Ja pamiętam tylko koszmarne rzucanie ich za głowę na ocenę. Nienawidziłam tego :-)
O, tu wklejam link do circuito oberon vel hiszpańskiej inkwizycji ;)
http://domety.blogspot.com/2010/05/hiszpanska-inkwizycja.html
Prześlij komentarz