Już prawie nie choruję, z naciskiem na "prawie".
Dziś przemaszerowałam raźno około 3.5 km, podczas gdy mąż hulał biegowo. Po południu i wieczorem lepiliśmy zbiorowo uszka i pierogi. Padam na nos.
PS. Św. Mikołaj przyszedł wcześniej i przyniósł mi plan treningowy ;)
niedziela, 19 grudnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
12 komentarzy:
pierogi wyglądają wyśmienicie :)
fajne takie zbiorowe lepienie!
to dobra zaprawa, bo przypomninam, zey razem bedziemy lepic gniotki ;)
Rozumiem, że plan treningowy w wydaniu książkowym...? :)
A pierogi wyglądają imponująco, tym bardziej, że nigdy w życiu nie zrobiłam ani 1...
@Ironwoman, mam nadzieję, że będą dobre (w tym roku dwa nadzienia: soczewica i kasza gryczana z twarogiem (kozim)). Wyjątkowo nie było degustacji, bo surowe pierogi od razu mroziliśmy. Uszka tradycyjne - grzybowe :)
@Anoushka, już się cieszę na to lepienie gniotków!
@Midi, nie - pełen luksus, tzn. indywidualnie :) A robienie pierogów wcale nie jest takie trudne, szczególnie, jeśli ma się kilku pomocników ;) Trzeba ich tylko przedtem nakarmić.
Hm, super chyba będą smakować te pierogi. Pierogi to super sprawa - można do nich zapakować wszystko :-) no prawie wszystko.
A zdradź szczegóły indywidualnego planu treningowego :-)
@Ava, pierwsze tygodnie są na rozbieganie i powrót do aktywności. Przez tydzień leżałam jak most, a moja kondycja wraz ze mną ;) Co będzie później - zobaczę, bo plan jest dawkowany w odcinkach. Przewiduje również ćwiczenia siłowe / ogólnorozwojowe. Będę zdawała relację na bieżąco :)
Ale zgłodniałem przez te zdjęcia :D
A kto Ci plan układał? :)
No właśnie, mi też chodziło o to - od kogo ten plan :-)
Koleżanka :)
Polcia R. ? ;-)
No nie, co Ty - moja koleżanka jest o wiele fajniejsza :)
Koleżanka Agnieszka, z którą byłam w Poznaniu i której zawdzięczam swoją życiówkę na dychę, bo to Agnieszka rozpisała mi trening oraz postraszyła przemocą fizyczną, gdybym na trasie odpuściła sobie i przybiegła powyżej 50 minut ;) Agnieszka też poprowadziła mnie na życiówkę na 5 km i w ogóle zna mnie jak biegowy zły szeląg :)
Prześlij komentarz