czwartek, 11 marca 2010

Komu w drogę

Temu... no co? But na nogę?

Wróciłam z rehabilitacji, na której dowiedziałam się, że od zeszłego tygodnia nastąpiła znacząca poprawa. Dostałam nowe ćwiczenie rozciągające i zalecenie, żeby odpuścić sobie jutrzejszy trening biegowy.

W takim razie jutro przeprowadzę akcję "pakowanie", gdyż w kalendarzu pojawiło się hasło: NARTY. 160 cm śniegu w górach, 70 cm w dolinie i słońce, słońce, słońce.

Chyba nie zasnę :)


2 komentarze:

LidKa pisze...

Komu w drogę temu... kłody pod nogi;) To jedno z powiedzonek mojej dalekiej przyjaciółki. Ma ich wiele. Mam nadzieję, że nam się to nie przydarzy.
Udanego pakowania.

Hankaskakanka pisze...

Za kłody z góry dziękuję, choć i tak może być wesoło, bo śnieg ma padać po drodze.