Straszna przerwa w blogowaniu - usprawiedliwiam się brakiem czasu oraz małymi wakacjami z rodziną. Na których to wakacjach miałam mnóstwo czasu, ale nie chciało mi się spędzać go przed komputerem. Reasumując: obiecuję poprawę i relację z biegania tu i tam.
Tam było tak:
A o sporcie jeszcze za chwilę. Na razie przygotowuję się mentalnie na clubbing w deszczu.
Ech...
6 komentarzy:
Otworzyłem zdjęcie domków na skarpie i odpływam marzeniami w pomieszczenia, w których mieszkańcy teraz, w nocy, słuchają szumu morza. Piękne widoki! Sycylia?
Michu, południe i południowy wschód Sycylii + jeden widoczek z Taorminy (ten z żaglowcem), do której zrobiliśmy jednodniowy, szaleńczy wypad sentymentalny oraz rozpoznawczy (trasy piesze na Etnę - w praktyce non ci sono ;)). Domki na skarpie to Iblea, czyli starsza część Ragusy.
Nic dziwnego, że nie chciało Ci się siedzieć przed komputerem. "Tam" było przepięknie.
No to jak tak ładnie było, to jesteś usprawiedliwiona;)
Ultrasetko, o tak!
42kmandmore, grazie :)
jaka piekna tonnara!
:)
Prześlij komentarz