środa, 23 marca 2011

Romantycznie

Wczoraj biegałam w Canarinhos po raz pierwszy od Biegu Niepodległości. Poza tym (z przyzwyczajenia) ubrałam się tak ciepło, że tylko kożucha brakowało. Po 1 km czułam się jak piec martenowski. Pobiegliśmy trasą turystyczną, łącznie ze Starym Miastem i tu chciałabym podziękować uprzejmemu panu z kawiarni C.H. przy ul. Miodowej, który wydał mi z uśmiechem żeton do toalety, choć nie wypiłam ani kropelki kawy w tym przybytku.

W Ogrodzie Saskim wiosna na całego - na ławkach młode pary w różnym stopniu splecenia, w alejkach pary spacerujące za rękę. Jeden pan, idąc z fajem w zębach i obejmując damę swego serca, podzielił się z nią refleksją socjologiczną: "Patrz, k..., sami sportowcy".  

Mąż i ja, jako para w średnim wieku, oddaliśmy się innym rozrywkom wiosennym: 35 minut biegu wolno, 20 min po 4:55 min/km (w rzeczywistości 4:58 min/km), 20 min wolno, 20 min po 4:55 min/km (tyle wyszło), 1.5 km schłodzenia. Też słodko.

10 komentarzy:

Midi pisze...

Tak sobie czytam i myślę "o co chodzi z młodymi parami na ławkach?? niby co one tam robią, te pary? tunele w śniegu żłobią czy wykuwają serduszka w lodzie? spleceni, bo zamarzli w jakiejś niewygodnej pozycji?" - i dopiero po chwili mnie olśniło, że u Was jest wiosna i na ławkach się da siedzieć...

Hankaskakanka pisze...

Midi, to u Was jeszcze zima nie odpuszcza? Współczuję :( Co prawda, jak na mój gust, 10 stopni i, ten teges, rześki wiatr to nie są warunki do wysiadywania na parkowych ławkach, ale...

tete pisze...

tak parki w parkach :) to znak, że wiosna wróciła:)swoja droga współczuję Midi, ale u Niej to pewnie jest dziewięć miesięcy zimy, a potem wsi lato i lato hi hi....

Unknown pisze...

czego się nie robi dla miłości, która przecież rozgrzewa, więc pewnie z tych ławek paruje ;)

Hankaskakanka pisze...

@Tete, myślisz, że aż 3 miesiące? ;)
@Anoushka, oj tak!

Aniaha pisze...

e, mysle ze to nie schladzanie, raczej rogrzewanie bylo bardziej romantyczne

Hankaskakanka pisze...

Aniu, :))

Wieści z ostatniej chwili: drapie mnie w gardle i mam napad hipochondrii przedstartowej ;)

Adam pisze...

"Wieści z ostatniej chwili: drapie mnie w gardle i mam napad hipochondrii przedstartowej ;)"
to, że masz tego świadomość to pierwszy krok do wyleczenia :D

drproctor pisze...

Tak, pary na ławkach to znak, że wiosna już przyszła. Ale chyba każdy z nas ma w swoim życiorysie takie wiosny, gdy hormony szalały bardziej niż zwykle. A teraz, w rzeczonym "wieku średnim", to już tylko orka na ugorze...

Hankaskakanka pisze...

@Zinow, to raczej kara za zbyt wczesne odłożenie czapki do szafy :(
@DrProctor, chyba za wcześnie odtrąbiłam nadejście wiosny. Od paru dni w Warszawie znów jest zimno, a rano leżał śnieg :(