środa, 20 października 2010

Nauczka

Nie warto wyletniać się w drugiej połowie października. Oj, jeszcze jak nie warto!

Może jutro będę w stanie pójść na jakiś subtelny trening na siłowni?

Tymczasem wklejam kilka zdjęć na rozgrzewkę.






8 komentarzy:

Midi pisze...

Przy pierwszym zdjęciu zdziwiłam się trochę, że zmieniłaś rower czy co... :)

Ironwoman pisze...

od razu cieplej :)

Ava pisze...

Ostatnia fotka dobitnie pokazuje "stan morza" ;-) Już rozumiem dlaczego na fotce poprzedniej kajty zostały porzucone przez właścicieli :-)
Ale gorąco aż bucha ze zdjęć.
A ty koleżanko, przeziębiona?

Hankaskakanka pisze...

Midi, nie :)
Ironwoman, prawda?
Avo, mhm. Flauta totalna. Tego dnia, kiedy zrobiłam zdjęcie leżakującym latawcom, rano powiał wiatr typu wnerwiacz, tzn. kilka osób wyleciało na wodę, tylko po to, żeby potem przez pół godziny próbować wyciągnąć latawce z wody i wreszcie wynieść je na piach ;) No, przeziębiona :( Ale już lepiej.

run pisze...

ale bym sobie poleżał pod palmami...

Hankaskakanka pisze...

Run, ja też. Zwłaszcza w listopadzie. Albo w styczniu, kiedy, tradycyjnie, mam dosyć zimy.

Zielenina pisze...

mam praktycznie identyczne 2 zdjęcia Karnaku :)

Hankaskakanka pisze...

W Karnaku chyba trudno jest o inne ujęcia, żeby nie złapać w kadr hord wycieczkowych ;)