sobota, 27 października 2012

Trzylatek

Blogowi stuknęły 3 lata 25 października. To pierwsze urodziny, które ja, wyrodna blogomatka, przeoczyłam i przypomniałam sobie o nich dopiero następnego dnia.

Wtopa.

Zatem z pewnym poślizgiem życzę swojemu blogowi, żeby nie nudził, jak najrzadziej traktował o kontuzjach i chorobach, a jak najczęściej o fajnych treningach, nowych ćwiczeniach, ścieżkach biegowych, podróżach, książkach i dobrym jedzeniu.

Czytelnikom bardzo dziękuję za odwiedziny, komentarze, maile - za wszystko!

Sobie życzę, żeby jak najwięcej rzeczy w życiu sprawiało mi tyle radości, co prowadzenie tego bloga.

Zdjęcie z digitalpicturezone

I, oczywiście, miłego weekendu. Niezależnie od zacinającego śniegu z deszczem, w którym, nawiasem mówiąc, dziś rano przyuważyłam biegacza ubranego "na krótko". 

5 komentarzy:

tete pisze...

Gratki:)sto lat sto lat...;)

drproctor pisze...

A wiesz, że z okazji urodzin Twojego bloga urządzamy dzisiaj małą imprezkę? Tylko nie wiem dlaczego Ślubna napisała na torcie "Lila"? Ale "3 lata" się zgadza ;-)

Hankaskakanka pisze...

@Tete, dziękuję!
@DrP, o, jak miło :) A Lila już taka duża? Jej... Urodzinowe uściski od cioci Hani :)

drproctor pisze...

Ano, Lila rośnie (Hanka zresztą też), jako i Twój blog: http://pieluszkowy.blogspot.com/2012/10/moj-pierwszy-tort-angielski.html

Hankaskakanka pisze...

Omatko, ale tort! Sama bym taki chciała :)