Wtopa.
Zatem z pewnym poślizgiem życzę swojemu blogowi, żeby nie nudził, jak najrzadziej traktował o kontuzjach i chorobach, a jak najczęściej o fajnych treningach, nowych ćwiczeniach, ścieżkach biegowych, podróżach, książkach i dobrym jedzeniu.
Czytelnikom bardzo dziękuję za odwiedziny, komentarze, maile - za wszystko!
Sobie życzę, żeby jak najwięcej rzeczy w życiu sprawiało mi tyle radości, co prowadzenie tego bloga.
Zdjęcie z digitalpicturezone
I, oczywiście, miłego weekendu. Niezależnie od zacinającego śniegu z deszczem, w którym, nawiasem mówiąc, dziś rano przyuważyłam biegacza ubranego "na krótko".

5 komentarzy:
Gratki:)sto lat sto lat...;)
A wiesz, że z okazji urodzin Twojego bloga urządzamy dzisiaj małą imprezkę? Tylko nie wiem dlaczego Ślubna napisała na torcie "Lila"? Ale "3 lata" się zgadza ;-)
@Tete, dziękuję!
@DrP, o, jak miło :) A Lila już taka duża? Jej... Urodzinowe uściski od cioci Hani :)
Ano, Lila rośnie (Hanka zresztą też), jako i Twój blog: http://pieluszkowy.blogspot.com/2012/10/moj-pierwszy-tort-angielski.html
Omatko, ale tort! Sama bym taki chciała :)
Prześlij komentarz