Dziękuję, już kiedyś tak jadłam i na pewno nie wyszło mi to na zdrowie. Tego typu menu wydaje mi się szczególnie odstręczające zimą, kiedy mam ochotę na ciepłe śniadania, ciepłe obiady i rozgrzewające napoje. Zimą organizm domaga się energii.
Dlatego poprosiłam o pomoc w dożywieniu zmarzniętych biegaczy doświadczone kulinarne czarodziejki, które potrafią zrobić coś pysznego i zdrowego z najprostszych składników. Mam nadzieję, że każdy z Was znajdzie coś dla siebie.
Gotowi?
Pierwsze danie zostało przygotowane przez Zieleninę, autorkę popularnego bloga wegetariańskiego, na którym znajdziemy pomysły na dania, które potrafią zwieść na pokuszenie nawet zatwardziałego mięsożercę - zupy, przystawki, dania główne, zdrowe i pyszne desery (ach, wielkanocna baba orkiszowo-cytrynowa!) - do wyboru, do koloru! Zielenina dzieli się z czytelnikami bloga swoją imponującą wiedzą na temat zdrowego odżywiania, promując dietę dostosowaną do pór roku i składającą się w przeważającej części z produktów lokalnych. Specjalnie dla Was ugotowała zupę-krem z dyni i grochu.
Zupa krem z dyni i grochu według Zieleniny:
Na 8-10 porcji:
800 g dyni po oczyszczeniu (np.: Hokkaido, muszkatołowej) pokrojonej w kostkę
1 średnia marchewka
1 średnia pietruszka
kawałek selera
1 cebula
2-3 łyżki oleju roślinnego
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka kuminu
¼ łyżeczki kurkumy
¼ łyżeczki imbiru
½ łyżeczki pieprzu Cayenne
¼ łyżeczki słodkiej lub wędzonej papryki
½ szklanki żółtego grochu w połówkach, przepłukanego
6 szklanek bulionu warzywnego
Cebulę obieramy, siekamy. Wszystkie jarzyny obieramy, kroimy w byle jaką kostkę.
W sporym garnku rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę, chwilę przesmażamy, wsypujemy wszystkie
przyprawy, smażymy chwilę na dużym ogniu aż zaczną uwalniać aromat. Dodajemy dynię. Wlewamy
bulion, doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień, gotujemy pod przykryciem ok. 20 minut,
dodajemy groch, gotujemy aż wszystkie składniki będą zupełnie miękkie. Miksujemy na gładki krem,
ewentualnie jeszcze doprawiamy.
Podajemy z posiekaną natką pietruszki i łyżką oleju lnianego na każdą porcję. Polecam!
Zdjęcie zielenina.blogspot.com
Dziękuję Zieleninie za znakomity przepis i zapraszam na kolejne odcinki z cyklu!
PS Czy nie uważacie, że garnuszki ze zdjęcia są zachwycające?
PS2 Miłego weekendu! Następny post będzie już o sporcie.
PS Czy nie uważacie, że garnuszki ze zdjęcia są zachwycające?
PS2 Miłego weekendu! Następny post będzie już o sporcie.

10 komentarzy:
Ach, zup kremów z dyni nigdy za wiele! A połączenie z grochem brzmi bardzo smacznie. Dzięki za przepis!
jedzeeeenieee! :D dynia jest genialna, mniam!
@Emilia, cieszę się, że Ci się podoba :)
@Itsfineirantoday, o, tak! :)
a ja bym do takiej pysznej zupy dodała chipsy z bekonu:) to wtedy to byłaby "moja" zupa:)
@Dota, :) Mnie by tam, z kolei, pasowały pestki z dyni prażone z odrobiną sosu sojowego. Ale, fakt, coś chrupiącego nie zaszkodzi ;)
Zrobiłam ostatnio zupę z dyni ale z żółtą soczewicą, również pyszna. Mama Alergika też biega:)
jedzcie na zdrowie!:) Dzięki za zaproszenie Haniu!
@Mama Alergika, pozdrawiam biegającą mamę :)
@Zielenina, :-*
Bardzo smaczny pomysl na cykl kulinarny. Podobnie jak Mama Alergika robię taką zupę z soczewicą.
@Ultrasetka, z soczewicą robiłam na razie pomidorówkę albo krem z włoszczyzny. Dyniowa z soczewicą też brzmi dobrze!
Prześlij komentarz