Zapraszam do lektury przepisu na wysokowęglowodanowe danie, odwiedzania bloga kaszaprodzekt.blogspot.com i gotowania!
"Bananowe curry (na podstawie przepisu z książki 660 curries Raghavana Iyera)
ilość składników na 1 porcję:
1 łyżeczka oleju
1 łyżeczka nasion kuminu
1 płaska łyżeczka curry
1/4 łyżeczki cayenne
1/2 wypestkowanej i posiekanej papryczki chili
2 pokrojone w grube plastry banany
duża szczypta soli
1 łyżka masła orzechowego wymieszanego z 2 łyżkami gorącej wody (lub mleka kokosowego)
świeża kolendra lub nać pietruszki do posypania
Wszystkie składniki przygotować pod ręką - bo kiedy zaczniecie smażyć, nie będzie czasu na ich szukanie i krojenie.
Na rozgrzany olej wrzucić kumin oraz chili i smażyć, mieszając, 10-20 sekund, aż kumin zacznie strzelać. Dodać banany i resztę składników - oprócz masła orzechowego i naci. Smażyć przez chwilę, dokładnie obtaczając banany w przyprawach. Indyjskie curry bananowe jest suche - i już na tym etapie gotowe - ale ponieważ ja lubię mieć na talerzu coś mokrego, dodałam masło orzechowe wymieszane z odrobiną wody. Zamiast masła orzechowego można użyć mleka kokosowego.
Zjadłam posypane natką pietruszki.
Spróbujcie koniecznie, bo smakuje wspaniale :) Można jeść na śniadanie, jako przekąskę albo na obiad, z ryżem basmati."
Foto kaszaprodzekt.blogspot.com
Gorąco dziękuję Quinoamatorce za udział w zabawie, a wszystkich zapraszam na kolejne odcinki. Smacznego!

7 komentarzy:
Mniam - moja lista "to do" rośnie :) A co to te sójki i opiekanki? ;-)
@Ava, proszę:
sójki mazowieckie http://kaszaprodzekt.blogspot.com/2010/01/sojki-mazowieckie.html
Robię najczęściej w wersji fusion dla leniwych, tzn. nadziewam farszem taco shells i piekę w piekarniku. Genialne np. jako "paszteciki" do popijania barszczem albo bulionem :)
Opiekanki
http://kaszaprodzekt.blogspot.com/2010/11/opiekanki-z-kaszy-jaglanej-i-soczewicy.html
Jedne i drugie genialne :)
Pytanie może trochę głupie (wiadomo, facet), ale co to jest "duża szczypta soli"?
@DrProctor, taka więcej niż kilka ziarenek? :)
znowu jedzonko:) a miałem trochę spaść z wagi;)
@Tete, luz, to dietetyczne :)
Tego przepisu jeszcze nie wypróbowałam (podkreślam: jeszcze) ale.. za tą pastę pietruszkowo -fasolową będę Cię wspominać chyba do końca życia! Jest pyszna, same ulubione smaki. Dzięki:)
Prześlij komentarz