Midi, blisko - jestem na Helu, a to prawie Skandynawia. Niestety, tylko jeśli chodzi o klimat. Dziś na plaży znaleźliśmy rozbity telewizor kineskopowy, rozszarpany ponton i pierdylion plastikowych kubków oraz butelek :( To wszystko na wysokości rezerwatu przyrody między Juratą a Helem. Naród śmieci na potęgę.
Jesienią 2007 roku wystartowałam w pierwszym biegu ulicznym na dystansie 5 km. Przeszłam przez zachłyśnięcie startami, spadki i wzloty formy, kontuzje, odkryłam uroki biegania po górach. Gdy tylko mogę, wyrywam się w góry i chodzę, biegam, jeżdżę na nartach, zasmakowałam skiturów. Dzięki siłowni i jodze nie nudzi mi się w Warszawie. Zresztą od jogi wszystko się zaczęło.
Kontakt: hankaskakanka76@gmail.com
7 komentarzy:
po wodzie ?
Bo "wierzyć to znaczy biegać po wodzie"... Czy tam chodzić..;)
Nie, po wodzie nie. Za zimna ;-)
A co, spędzasz wakacje w Skandynawii? Bo u nas sztormowo, temp. w okolicy max. 15 stopni i co parę godzin oberwanie chmury...
Midi, blisko - jestem na Helu, a to prawie Skandynawia. Niestety, tylko jeśli chodzi o klimat. Dziś na plaży znaleźliśmy rozbity telewizor kineskopowy, rozszarpany ponton i pierdylion plastikowych kubków oraz butelek :( To wszystko na wysokości rezerwatu przyrody między Juratą a Helem. Naród śmieci na potęgę.
Hania, dasz radę z tym bieganiem po wodzie. Proszę - filmik instruktażowy:
http://www.ebaumsworld.com/video/watch/80985803/
Znajdę tylko jakiś cieplejszy akwen ;)
Prześlij komentarz